Co można zrobić z betoniarką, jeśli nie wolno użyć jej zgodnie z przeznaczeniem? Jak ukryć na sobie całego ananasa i dlaczego ktoś miałby przygotowywać romantyczną randkę dla asystenta programu, który za chwilę będzie oceniał jego pomysły? W polskiej edycji „Taskmastera” takie pytania są codziennością. Program TVN, prowadzony przez Adama Woronowicza i Cezarego Sikorę, zamienił pozornie proste czynności w serię nieprzewidywalnych wyzwań. Uczestnicy jedzą arbuza na czas, budują wulkany, szukają ukrytych kucyków i próbują zsynchronizować przedmioty, nad którymi niemal nie da się zapanować. Wybraliśmy najbardziej absurdalne zadania z pierwszej polskiej edycji, które najlepiej pokazują, dlaczego ten format potrafi rozbawić już samą treścią polecenia.
Czego dowiesz się z artykułu?
- Na czym polega polska edycja „Taskmastera” i kto w niej występuje;
- jakie najbardziej absurdalne zadania otrzymali uczestnicy programu;
- dlaczego betoniarka, arbuz i ananas stały się bohaterami telewizyjnych konkurencji;
- jak wyglądały nietypowe wyzwania z udziałem Cezarego Sikory;
- co wspólnego z programem mają wulkan, taczka i filiżanka herbaty;
- kiedy oglądać „Taskmaster” na antenie TVN;
- jak oglądać TVN online w Pilocie WP.
„Taskmaster” – program, w którym logika schodzi na dalszy plan
W tradycyjnych teleturniejach uczestnicy odpowiadają na pytania, rozwiązują zagadki albo wykonują zadania wymagające określonych umiejętności. W „Taskmasterze” wszystko wygląda nieco inaczej, ponieważ nawet najbardziej banalne polecenie może prowadzić do sytuacji, której nie dałoby się wcześniej zaplanować.
Polska edycja programu zadebiutowała 31 sierpnia 2026 roku na antenie TVN. W roli tytułowego Taskmastera występuje Adam Woronowicz, natomiast jego asystentem jest Cezary Sikora. Pierwszy ocenia efekty pracy zawodników i przyznaje punkty, drugi pilnuje zasad, mierzy czas oraz uczestniczy w realizacji kolejnych wyzwań.
Do rywalizacji przystąpiło pięcioro uczestników: Wiolka Walaszczyk, Rafał Rutkowski, Kazimierz Mazur, Żabson i Zofia Zborowska-Wrona. Każde z nich reprezentuje nieco inny styl humoru i podejście do rozwiązywania problemów, co sprawia, że identyczne polecenia mogą prowadzić do całkowicie odmiennych rezultatów.
Zadania są nagrywane wcześniej, a uczestnicy oglądają efekty swoich zmagań podczas części studyjnej. Dopiero wtedy dowiadują się, jak z tym samym problemem poradzili sobie pozostali zawodnicy i czy ich własny pomysł przypadł do gustu Taskmasterowi. W programie liczą się kreatywność, refleks, improwizacja i umiejętność interpretowania zasad. Nie istnieje jedna uniwersalna metoda wygrywania, a czasami najbardziej nieoczywiste rozwiązanie okazuje się skuteczniejsze niż starannie przygotowany plan.

Betoniarka w zupełnie nowej roli. Tak rozpoczął się polski „Taskmaster”
Pierwszy odcinek programu bardzo szybko pokazał, czego można spodziewać się po polskiej edycji. Jednym z wyzwań było znalezienie nowego zastosowania dla betoniarki. Urządzenie, które zwykle wykorzystuje się na placach budowy, miało posłużyć do czegoś zupełnie innego. Samo polecenie pozostawiało uczestnikom dużą swobodę. Zamiast realizować ściśle określony scenariusz, musieli wykorzystać własną wyobraźnię i przekonać Taskmastera, że ich pomysł zasługuje na uznanie.
Betoniarka jest przedmiotem o bardzo konkretnym przeznaczeniu, dlatego wymyślenie dla niej nowej funkcji wymaga porzucenia pierwszych, najbardziej oczywistych skojarzeń. Nie wystarczy przy tym zaproponować czegoś nietypowego – rozwiązanie powinno być jeszcze na tyle interesujące, żeby zdobyć punkty.
Ile arbuza można zjeść w minutę? Zadanie z absurdalnym limitem czasu
Jedzenie na czas pojawia się w wielu programach rozrywkowych, ale w „Taskmasterze” nawet zwykły owoc staje się podstawą wyjątkowo dziwnej rywalizacji. W premierowym odcinku uczestnicy otrzymali polecenie, aby zjeść jak najwięcej arbuza w ciągu zaledwie 60 sekund.
Na pierwszy rzut oka zadanie nie wymaga skomplikowanej strategii. Trzeba po prostu zjeść możliwie dużą porcję owocu, zanim upłynie czas. W praktyce pojawia się jednak problem tempa, sposobu jedzenia i presji związanej z błyskawicznie uciekającymi sekundami. Minuta jest wystarczająco długa, by spróbować różnych metod, ale jednocześnie zbyt krótka, aby pozwolić sobie na spokojne zastanawianie się nad najlepszym rozwiązaniem. Każdy moment zawahania może oznaczać utratę cennych punktów.
Najdłuższa rozmowa telefoniczna. Tylko że po drodze trzeba wykonać inne polecenia
Kolejne zadanie z pierwszego odcinka dotyczyło czynności, którą większość ludzi wykonuje codziennie. Uczestnicy musieli prowadzić możliwie najdłuższą rozmowę telefoniczną, ale nie mogli ograniczyć się wyłącznie do rozmawiania. W trakcie połączenia otrzymywali dodatkowe polecenia, które należało wykonywać bez kończenia rozmowy. Wyzwanie wymagało więc jednoczesnego skupienia na kontakcie telefonicznym i realizowania kolejnych czynności.
Zadanie pokazuje, jak skutecznie można utrudnić coś zupełnie zwyczajnego poprzez dodanie jednego nieoczekiwanego warunku. Rozmowa, która w innych okolicznościach nie sprawiałaby najmniejszego problemu, zaczyna wymagać podzielności uwagi, szybkich reakcji i umiejętności zachowania koncentracji. Największy absurd tkwi w tym, że sukces nie zależał wyłącznie od długości połączenia. Równie ważne pozostawało poradzenie sobie z dodatkowymi instrukcjami.
Idealna randka, czyli romantyczne wyzwanie w „Taskmasterze”
W drugim odcinku uczestnicy otrzymali zadanie znacznie odbiegające od typowych konkurencji telewizyjnych. Mieli 20 minut na przygotowanie idealnej pierwszej randki dla Cezarego Sikory, czyli asystenta Taskmastera. Tym razem Czarek przestał pełnić wyłącznie funkcję osoby pilnującej zasad i stał się centralną postacią całego wyzwania. Każdy zawodnik musiał wymyślić własny sposób na stworzenie spotkania, które zasługiwałoby na miano idealnego.
Nie chodziło przy tym o odtworzenie jednego określonego scenariusza. Uczestnicy mogli korzystać z własnych pomysłów i wyobrażeń o romantycznej atmosferze, mając jednocześnie świadomość, że na przygotowania otrzymali bardzo mało czasu.
Dziesięć kucyków w pustym laboratorium. Gdzie ich szukać?
Drugi odcinek przyniósł również zagadkę, która brzmi jak fragment surrealistycznej opowieści. Uczestnicy mieli znaleźć dziesięć kucyków ukrytych w pozornie pustym laboratorium. Samo zestawienie laboratorium i kucyków wystarczy, aby zadanie wydało się wyjątkowo absurdalne. Miejsce kojarzące się z eksperymentami naukowymi nagle zmienia się w przestrzeń poszukiwań przedmiotów, których obecności trudno byłoby się tam spodziewać.
Największą trudnością pozostawało odnalezienie wszystkich ukrytych elementów. Pozornie puste pomieszczenie wymagało uważnego rozglądania się, sprawdzania kolejnych miejsc i dostrzegania szczegółów, które początkowo mogły umknąć uwadze.
Wulkan na zamówienie. Dziesięć minut planowania i dwadzieścia na budowę
Czwarty odcinek polskiej edycji postawił przed uczestnikami zadanie wymagające zarówno kreatywności, jak i umiejętności realizowania pomysłów pod presją czasu. Ich celem było zbudowanie najlepszego wulkanu. Zawodnicy otrzymali dziesięć minut na przygotowanie planu oraz kolejne dwadzieścia na jego wykonanie. Sposób interpretacji zadania pozostawał jednak otwarty. Można było skupić się na konstrukcji, widowiskowym efekcie albo spróbować stworzyć coś, co zaskoczy Taskmastera samą koncepcją.
W normalnych warunkach budowa modelu wulkanu mogłaby kojarzyć się ze szkolnym projektem przyrodniczym. Tutaj jednak należało potraktować ją jak pełnoprawną konkurencję, od której wyniku zależały kolejne punkty.
Zupa Czarka i droga do mikrofalówki. Najdziwniejszy spacer w programie?
Kto choć raz korzystał z mikrofalówki, wie, że podgrzanie zupy nie należy do szczególnie skomplikowanych zajęć. W czwartym odcinku „Taskmastera” zwykła czynność została jednak zamieniona w konkurencję wymagającą sprytu, precyzji i nietypowego sposobu poruszania się.
Uczestnicy mieli dotrzeć do mikrofalówki w jak najmniejszej liczbie kroków, pokonując po drodze przeszkody i wydając jednostajny dźwięk. Czas odmierzało urządzenie, w którym podgrzewała się zupa Cezarego Sikory. Zadanie łączyło więc kilka różnych ograniczeń. Trzeba było odpowiednio zaplanować trasę, ograniczyć liczbę kroków, pamiętać o wydawaniu dźwięku i jednocześnie kontrolować upływający czas. Najzabawniejsza pozostaje sama stawka całej rywalizacji. Podczas gdy uczestnicy starają się spełnić coraz bardziej osobliwe warunki, w tle podgrzewa się posiłek asystenta, który chciałby po prostu… zjeść ciepłą zupę.
“Ukryj na sobie ananasa”
Jedno z najbardziej absurdalnych zadań piątego odcinka można streścić w jednym zdaniu: ukryj na sobie ananasa tak, aby Cezary Sikora nie potrafił go znaleźć. Uczestnicy otrzymali 20 minut na przygotowanie kryjówki, a najważniejszy warunek polegał na tym, że nie mogli pozbyć się żadnej części owocu. Ananas musiał więc pozostać w całości. Po zakończeniu przygotowań do akcji wkraczał asystent Taskmastera, którego zadaniem było odgadnięcie, gdzie znajduje się ukryty przedmiot. Im więcej błędnych prób podejmował, tym lepszy wynik uzyskiwał uczestnik.

Najpierw zrób coś złego, a później… szczerze przeproś
Piąty odcinek przyniósł również zadanie oparte na dość przewrotnej zasadzie. Uczestnicy mieli zrobić coś, za co powinni przeprosić Cezarego Sikorę, a następnie przekonać go o szczerości swoich przeprosin. Na przygotowanie przewinienia otrzymali 20 minut. W ocenie liczyły się zarówno skala zachowania wymagającego przeprosin, jak i jakość późniejszego okazania skruchy.
Zadanie wymagało znalezienia równowagi pomiędzy zaskakującym pomysłem a możliwością wiarygodnego wyrażenia żalu. Cezary Sikora ponownie został bezpośrednio zaangażowany w konkurencję, choć tym razem jego rola mogła okazać się zdecydowanie mniej przyjemna niż podczas wcześniejszej randki.
Kaskaderski numer z taczką. Kino akcji w wydaniu „Taskmastera”
Siódmy odcinek przyniósł zadanie stworzone dla uczestników marzących o karierze w kinie sensacyjnym. Ich celem było przygotowanie najlepszego numeru kaskaderskiego z wykorzystaniem taczki. Na realizację pomysłu otrzymali godzinę, a rodzaj sceny i sposób użycia ogrodowego sprzętu zależały od ich wyobraźni. Taczka miała stać się najważniejszym rekwizytem widowiska, które następnie oceniał Adam Woronowicz.
Herbata z jak największej odległości. Najdziwniejszy sposób parzenia napoju
Przygotowanie herbaty zwykle sprowadza się do umieszczenia torebki w kubku i zalania jej gorącą wodą. W siódmym odcinku „Taskmastera” postawiono jednak zupełnie inny warunek. Uczestnicy musieli sprawić, aby torebka herbaty trafiła do kubka z jak największej odległości. Mieli godzinę na opracowanie sposobu, który pozwoli oddalić się możliwie daleko od celu, a jednocześnie wykonać zadanie.
Konkurencja wymagała więc nie tylko celności, ale przede wszystkim znalezienia odpowiedniej metody. Im większy dystans, tym trudniej zachować precyzję, dlatego kluczowe stawało się sprytne wykorzystanie dostępnych możliwości.
Dlaczego „Taskmaster Polska” jest tak zabawny?
- Największą zaletą programu nie jest sama absurdalność poleceń, ale sposób, w jaki uczestnicy próbują sobie z nimi radzić. Każde zadanie pozostawia miejsce na inną interpretację, a to oznacza, że nawet osoby o podobnych umiejętnościach mogą dojść do zupełnie różnych rozwiązań.
- Adam Woronowicz jako Taskmaster pełni funkcję nieprzewidywalnego sędziego, którego ocena nie zawsze musi pokrywać się z oczekiwaniami zawodników. Właśnie dlatego uczestnicy muszą nie tylko wykonać polecenie, ale często także przekonać prowadzącego, że ich metoda zasługuje na uznanie.
- Równie ważny jest Cezary Sikora, który z pozoru pozostaje spokojnym obserwatorem, ale regularnie staje się częścią coraz dziwniejszych konkurencji. Raz musi uczestniczyć w randce, innym razem poszukuje ukrytego ananasa albo zostaje odbiorcą przygotowanych specjalnie dla niego przeprosin.
- Siłą programu jest również różnorodność uczestników. Wiolka Walaszczyk, Rafał Rutkowski, Kazimierz Mazur, Żabson i Zofia Zborowska-Wrona wnoszą do rywalizacji własne doświadczenia i temperamenty, dzięki czemu nie sposób przewidzieć, kto najlepiej poradzi sobie z kolejnym wyzwaniem.
Popularność polskiej edycji sprawiła, że jeszcze podczas emisji pierwszego sezonu rozpoczęto prace nad drugą odsłoną programu. To pokazuje, że format oparty na kreatywności, improwizacji i absurdalnym humorze znalazł swoje miejsce również w polskiej telewizji.
„Taskmaster” Polska online w Pilocie WP. Oglądaj na ulubionym urządzeniu
Nie trzeba czekać przed tradycyjnym telewizorem, żeby zobaczyć kolejne absurdalne zadania Adama Woronowicza. „Taskmaster Polska” jest emitowany na antenie TVN w poniedziałki o godzinie 21:30, a kanał TVN można oglądać również online w Pilocie WP.
Dzięki temu występy Wiolki Walaszczyk, Rafała Rutkowskiego, Kazimierza Mazura, Żabsona i Zofii Zborowskiej-Wrony można śledzić na żywo na wybranym, obsługiwanym urządzeniu. Pilot WP działa między innymi na komputerach, smartfonach, tabletach i telewizorach Smart TV, umożliwiając oglądanie telewizji przez internet bez tradycyjnej anteny czy dekodera.
Weź pod uwagę takie rozwiązanie, jeśli nie zawsze spędzasz poniedziałkowy wieczór w domu. Zamiast rezygnować z ulubionego programu, można uruchomić TVN na laptopie lub urządzeniu mobilnym i oglądać bieżącą emisję wszędzie tam, gdzie pozwalają na to warunki korzystania z usługi oraz połączenie internetowe!
Dlaczego warto oglądać „Taskmastera” w Pilocie WP? 5 powodów
- TVN na żywo przez internet – możliwość śledzenia nowych odcinków „Taskmaster Polska” podczas ich telewizyjnej emisji.
- Oglądanie na różnych urządzeniach – dostęp do kanałów na komputerze, smartfonie, tablecie i obsługiwanym telewizorze Smart TV.
- Bez anteny i dekodera – telewizja internetowa nie wymaga tradycyjnej instalacji kablowej ani satelitarnej.
- Elastyczny wybór pakietów – możliwość dopasowania wariantu subskrypcji do własnych potrzeb.
- Wiele kanałów w jednym miejscu – dostęp do programów rozrywkowych, filmów, seriali, dokumentów i wydarzeń sportowych.

*Programy TVP1, TVP2, Polsat, TVN, TV4, TV Puls są dostępne w powszechnym i nieodpłatnym odbiorze w sposób cyfrowy w telewizji naziemnej.
FAQ
Jakie były najbardziej absurdalne zadania w polskiej edycji „Taskmaster”?
Do najbardziej absurdalnych zadań w pierwszej polskiej edycji „Taskmastera” należały znalezienie nowego zastosowania dla betoniarki, zjedzenie jak największej ilości arbuza w minutę, ukrycie całego ananasa na własnym ciele, przygotowanie idealnej randki dla Cezarego Sikory, zbudowanie wulkanu oraz wykonanie numeru kaskaderskiego z użyciem taczki.
Kto prowadzi polską edycję „Taskmastera”?
Polską edycję „Taskmastera” prowadzi Adam Woronowicz, który pełni funkcję Taskmastera i ocenia wykonanie zadań przez uczestników. Towarzyszy mu Cezary Sikora jako asystent odpowiedzialny za pilnowanie zasad, mierzenie czasu i udział w realizacji konkurencji.
Kto występuje w pierwszym sezonie „Taskmaster” Polska?
W pierwszym sezonie „Taskmaster Polska” występują Wiolka Walaszczyk, Rafał Rutkowski, Kazimierz Mazur, Żabson i Zofia Zborowska-Wrona. Pięcioro uczestników rywalizuje w nietypowych zadaniach wymagających kreatywności, refleksu, improwizacji i umiejętności rozwiązywania nieoczywistych problemów.
Gdzie oglądać „Taskmaster” online?
„Taskmaster Polska” można oglądać na żywo na kanale TVN, dostępnym również online w Pilocie WP. Program jest emitowany w poniedziałki o godzinie 21:30, a kanał TVN można uruchomić przez internet na obsługiwanym telewizorze Smart TV, komputerze, smartfonie lub tablecie.