Patent na zieleń

Anna i Marek marzą o zielonym salonie pełnym egzotycznych roślin. Kochają swoje koty. Liczą na to, że prowadząca pomoże im dobrać gatunki, które nie zaszkodzą ich pupilom. Mają też parapet zwany umieralnią, na którym stoją uschnięte już kaktusy, niewielkie szczepki i masa pustych doniczek.