Jak najdalej stąd

Ojciec dorastającej Oli, Krzysztof, mieszka i zarabia w Irlandii. Dziewczyna została z matką, której pomaga w opiece nad niepełnosprawnym bratem. Ma żal do taty za to, że zostawił bliskich. Utrzymuje z nim jednak kontakt, licząc, że dotrzyma słowa i kupi jej samochód, gdy ona zdobędzie w końcu prawo jazdy. Wiąże z tym ogromne nadzieje, ponieważ potrzebuje auta do pracy. Plany te burzy nagła tragedia. Krzysztof ginie w wypadku na budowie. Córka musi dopełnić formalności związanych z transportem zwłok do Polski. Rusza w pojedynkę na Zieloną Wyspę. Na miejscu dowiaduje się, że ubezpieczyciel nie zamierza wypłacić odszkodowania. Twierdzi, że zmarły nie miał kasku. Do tego na jaw wychodzą kolejne tajemnice. Nastolatka poznaje kochankę Krzysztofa, Sarę. Jednocześnie robi wszystko, by zdobyć pieniądze i wypełnić zadanie. Mierzy się z obcymi realiami i niechęcią. Jej swoistym przewodnikiem zostaje przypadkowo poznany pośrednik pracy Marek. Wyprawa stanie się dla Oli lekcją dojrzałości. Dziewczyna inaczej spojrzy nie tylko na zmarłego rodzica, lecz również na samą siebie.