Perypetie żyjących w typowym śląskim familoku Huberta i jego żony Andzi oraz ich gościa, przyjaciela z Warszawy - Zbyszka.Andzia krzyczy Bercika, żeby wreszcie uporządkował mieszkanie. Bercik unosi się męską dumą. Uważa, że jeśli już ma sprzątać, to tylko za pieniądze. Wpada na świetny pomysł: postanawia założyć firmę sprzątającą.