Perypetie żyjących w typowym śląskim familoku Huberta i jego żony Andzi oraz ich gościa, przyjaciela z Warszawy - Zbyszka.Andzia zamiast tradycyjnego krupnioka podaje na obiad rybę. Bercik początkowo nie chce jeść przygotowanego przez żonę dania. Zmienia jednak zdanie, gdy wyczytuje z ulotki, jak bardzo śledzie i szprotki są pożywne. Nagłe upodobanie do rybnego menu sprawia, że chce hodować ryby we własnej wannie.