Opowieść o pozornie spokojnym życiu wielkiej rodziny Lubiczów, próbującej radzić sobie w polskiej codzienności.Michał prosi Jerzego, by znalazł posadę dla Justyny. Ta nie chce pracować w biurze, gdyż podejrzewa, że wszyscy się z niej wyśmiewają. Nie pamięta, co się jej przydarzyło. Najprawdopodobniej ktoś podał jej tabletkę gwałtu, a następnie okradł i być może wykorzystał seksualnie. Tadeusz umawia się z Pawłem na basen. Surmaczowa uczy panią Bożenkę przyrządzania zdrowych posiłków. Beata niepokoi się o los Kuby. Mirek jest wdzięczny Oli za udział w wieczorze poświęconym Adamowi. Janusz daje jej też list z podziękowaniem matki Koneckiego. Grażyna nie jest zadowolona z pomysłu, by do komunii dziewczynki przystąpiły w białych kreacjach zamiast w skromnych albach. Czesię czeka niespodzianka.