Władze komunistyczne starały się przekonać społeczeństwo, że przestępczość to problem wyłącznie krajów kapitalistycznych, pomijając w mediach kryminalne wydarzenia z Polski Ludowej. Tylko ograniczona grupa osób, w tym milicjanci i lokalna społeczność, miała wiedzę o tych incydentach, choć często była ona fragmentaryczna, co sprzyjało rozpowszechnianiu plotek. Dopiero po upływie wielu lat, dzięki archiwom i relacjom świadków, możliwe stało się zrozumienie prawdziwego przebiegu tych zdarzeń i obalenie wersji propagandowych, które nie odzwierciedlały rzeczywistości.W styczniu 1975 roku na warszawskim lotnisku Okęcie doszło do dwóch prób szantażu, podczas których sprawcy domagali się okupu, grożąc wysadzeniem samolotów zmierzających do Nowego Jorku i Moskwy. Szantażyści nawiązali kontakt z dyrekcją lotniska i przedstawili swoje żądania dotyczące przekazania pieniędzy. Załogi obu samolotów zostały poinformowane o sytuacji i pozostały w stanie gotowości do ewentualnego działania w obliczu zagrożenia. Mimo napiętej sytuacji nie doszło do realizacji groźby, a działania podejmowane przez szantażystów ujawniono. Motywacją sprawców była chęć uzyskania okupu, jednak ich próby zostały udaremnione dzięki skutecznej interwencji i negocjacjom. Cała operacja zakończyła się zatrzymaniem odpowiedzialnych za incydent, co pozwoliło uniknąć potencjalnej tragedii.