Lindsay i Frank wpadają na siebie na lotnisku. Zniecierpliwieni i zirytowani czekają, aby wejść na pokład wyczarterowanej maszyny lecącej do Kalifornii. Nie kryją zdziwienia, gdy okazuje się, że zmierzają na ślub wspólnego znajomego. Wydarzenie ma potrwać kilka dni i obfitować w atrakcje zaplanowane przez narzeczonych. Wspólna podróż, a potem pobyt na ranczu obfitują w nieporozumienia ze względu na różnice charakterów. Z czasem jednak oboje uświadamiają sobie, jak wiele ich łączy. Wydają się nie pasować do pozostałych gości. Żywią niechęć do pana młodego, jego wybranki i idei małżeństwa. Stopniowo szorstka znajomość zaczyna przeradzać się w uczucie.