Pewne religijne, spokojne małżeństwo żyje wraz z trzema adoptowanymi synami. Pewnego dnia ich ciała zostają znalezione na podwórku. Głównym podejrzanym o dokonanie tego brutalnego morderstwa jest najstarszy z przybranych synów, 17-letni Daniel (Johny Galecki), który przez pewien czas przebywał w zakładzie dla chorych psychicznie. Świadkowie potwierdzali także jego wrogie nastawienie do rodziców. Jednak prowadzący sprawę szybko dochodzą do wniosku, że z pozoru idealni opiekunowie w rzeczywistości byli zupełnie inni.