Pięć lat po śmierci siostry Marion (Lou Lampros) wciąż nie potrafi pogodzić się ze stratą. Każdy dzień przeżywa w poczuciu pustki, a zachowanie matki, która w rocznicę urodzin zmarłej udaje, że ta nadal żyje, tylko pogłębia jej zagubienie. Dziewczyna trwa obok innych, podtrzymując pozory normalności. Kolejną noc spędza poza domem, próbując zagłuszyć ból w miejskim zgiełku, lecz to nie przynosi ukojenia. Przypadkowe spotkanie z nieznajomym, który ratuje jej życie, staje się punktem zwrotnym.