Dzieje kilku pokoleń rodziny Catariny Vasconcelos. W swojej artystycznej wizji reżyserka łączy fikcję z wątkami autobiograficznymi, a przed kamerą oprócz zawodowych aktorów stawia też swoich najbliższych i występuje sama. W centrum opowieści umieszcza zaś figurę matki-drzewa. Posiada ona dające poczucie bezpieczeństwa korzenie, ale i gałęzie, od których można się odbić, by odfrunąć.