Stawiająca na swoim, świetnie zorganizowana i nieco cyniczna prawniczka Małgosia od dwóch lat zmaga się z nowotworem. Nie wierzy w żadne cudowne terapie i nie chce już dłużej cierpieć. Zbyt dobrze pamięta, jak umierała matka. Zamierza odejść na własnych warunkach. Wie, jak ma wyglądać jej pogrzeb, załatwiła też wszelkie formalności. Jej siostra Łucja nie akceptuje tej decyzji. Próbuje ugrać kilka dodatkowych dni, licząc, że nakłoni Małgosię do zmiany zdania i podjęcia nowatorskiego leczenia w Niemczech. Nie zgadza się na ostateczne pożegnanie i nie zamierza odpuścić. Wspólną wyprawę wypełniają kłótnie, rozmowy, chwile radości i płaczu, ale również niewyobrażalnego cierpienia. U kresu drogi obie kobiety zaczynają lepiej rozumieć swoje emocje i wybory.